Świąteczna wpadka Google

Chcąc wzmocnić społecznościowy aspekt swojego czytnika kanałów RSS Google wprowadziło zasadę, że udostępnione przez użytkownika nagłówki widoczne są dla wszystkich jego kontaktów w komunikatorze Google Talk. Blogerzy z USA ostro skrytykowali ten krok - podał serwis news.com.danym artykule ikonkę share. Elementy pojawią się na specjalnej stronie WWW, która ma na tyle trudny do odgadnięcia adres, że tylko wtajemniczone osoby są w stanie na nią wejść.

W ubiegłym tygodniu Google wprowadziło zasadę, że wszystkie udostępnione nagłówki widoczne są także dla kontaktów użytkownika w Google Talk. Nowemu rozwiązaniu sprzeciwili się amerykańscy blogerzy. Argumentowali oni: Nie wszystkie osoby na liście w komunikatorze to dobrzy przyjaciele, niektórych zna się bardzo słabo. Po co pokazywać im swoje ulubione kanały RSS?

Krytycy nie domagali się usunięcia nowej funkcji, bardziej jej uelastycznienia. Miała być opcjonalna, a nie obowiązkowa. Google jak na razie nie zdecydowało się na modyfikacje. W swoim korporacyjnym blogu firma wyjaśniła jedynie motywy “reformy”, opisując przy okazji jak wyczyścić listę udostępnionych nagłówków. Danny’emu Sullivanowi z popularnego bloga Search Engine Land to nie wystarczyło. Stwierdził: Powinno się tę usługę wyłączyć i stworzyć ją od nowa tak, aby każdy mógł ustalać własną listę osób, którym udostępnia nagłówki.

Brak komentarzy

No comments yet

Leave a reply